Wyprzedażowe sukienki z Yours Clothing – recenzje

Yours Clothing ma w tej chwili fajne przeceny, więc zdecydowałyśmy się zrecenzować te dwie kiecki zanim znikną ze sklepu.

Black and plum wrap dress – rozmiar 18
Ula

Śliniłam się na tę sukienkę od kiedy była dostępna (od kilku miesięcy), ale nie byłam skłonna wydać 39€ na pojedynczą sztukę, więc zdecydowałam się poczekać aż będzie na wyprzedaży, mając nadzieję, że mój rozmiar do tego czasu nie zniknie. Miałam szczęście.

Yours ma również spódnicę z tego samego materiału.

 Dopasowanie – 4.5/5

Sukienka ma dość miejsca na biust, jego brak często bywa dla mnie problematyczny, nawet przy rozciągliwych tkaninach. Kopertowe cięcie na brzuchu ładnie go maskuje, dzięki czemu nie mam cały czas świadomości, że ten brzuch tam jest i wystaje (i znika konieczność znoszenia zgorszonych zerkań w te okolice ze strony ludzi, którzy nie mają nic lepszego do roboty, niż interesowanie się cudzą nadwagą).

Dekolt w kształcie V jest na tyle wycięty, że nie dodaje biustowi ciężkości, a jednocześnie dość skromny.

Wolałabym, żeby sukienka była odrobinę krótsza, może ze dwa, trzy centymetry, mimo to ta długość nie jest zła.

Wygoda i materiał – 2/5

Chciałabym, żeby tkanina była mniej sztuczna. Można zrobić dzianinę z zawartością chociaż 30% bawełny, niestety to jest sam poliester. Martwię się, że po noszeniu tej sukienki cały dzień, będę cała spocona. Yours powinno było podać informację o składzie tkaniny na stronie produktu, ponieważ ze zdjęć nie da się tego wywnioskować. Miałam nadzieję ponosić tę sukienkę również na wiosnę, niestety tkanina powoduje, że nie ma sensu jej nosić kiedy indziej niż w zimie.

Na szczęście jest na tyle rozciągliwa, żeby nie krępować ruchów, a typ tkaniny przynajmniej daje to, że sukienka ładnie opływa sylwetkę.

Wygląd – 5/5

Uwielbiam połączenie szarości z fioletem na tyle, że w ciągu ostatnich kilku lat zgromadziłam trochę akcesoriów w tym zestawie kolorystycznym, nie będę więc miała problemu z czym to nosić. Klamerka po lewej stronie powoduje, że sukienka wygląda w pewnym sensie bardziej elegancko, a mniej codziennie. Bardzo mi się podoba ten rodzaj wzoru – płaski i raczej abstrakcyjny, i żałuję, że Yours nie ma więcej takich ciuchów, tylko stawia na realistyczne kwiatowe wzory.

Akcesoria

Akcesoria: kardigan Pepperberry, szalik, kolczyki i filcowa broszka

Zwykle jedna wzorzysta sztuka na całość wystarcza, ale w tym wypadku mam szalik (też z Yours, chyba sprzed dwóch lat), w dokładnie tych samych kolorach co ta sukienka, więc zestawienie ich razem nie boli w estetykę. Gdyby odcień fioletu się różnił, szalik wyglądałby na dobrany przypadkowo i dziwnie, a tak tworzą razem całość. Tak naprawdę wszystko co jest neutralne będzie pasowało, tak jak ten sweterek od Pepperberry. Broszka po prawej stronie równoważy klamerkę na sukience po lewej. Kolczyki są zawsze dobrym pomysłem.

Nie jest to raczej sukienka na codzień, nosiłabym ją raczej przy formalnych albo półformalnych okazjach (nie ma ich zbyt dużo w moim życiu, ale trzeba być przygotowanym), dlatego na zdjęciu mam wysokie obcasy, a nie balerinki.

Podsumowanie

Myślałam, że ta sukienka będzie bardziej codzienna, mimo koloru i wzoru, ale rodzaj materiału trochę zawęża rodzaje okazji i pogody, na które można ją założyć. Karne punkty dla Yours za niepodanie informacji o składzie materiału na stronie produktu.

Mimo wszystko sukienka jest na tyle ładna, że ją sobie zatrzymam. Ogólnie 3.5/5

Margot

Przeszłam przez fazę na asymetryczne, drapowane sukienki w zeszłym roku, więc nie kupowałam nic nowego tej zimy, ale miło było przymierzyć zakup Uli, choćby dla porównania.

Jeśli chodzi o wygląd, nie ma się do czego przyczepić. Kolory i wzór są bardzo ładne. Metalowa klamra jest ładna i nie nazbyt dyskotekowa. Sztuczna, dość gruba tkanina, choć dobrze wpływa na fason i jest miła w noszeniu, może nastręczyć problemów z poceniem się.

Niestety, nie jestem zachwycona fasonem. Odcięcie wydaje się być dobrym pomysłem, ale ewidentnie jest obliczone na takie w stylu empire (pod biustem), a nie w talii. Widać to zresztą, jeżeli porówna się zdjęcie Uli i moje – Ula jest kilka centymetrów wyższa i wygląda świetnie, podczas gdy ja jestem niewdzięcznie przepołowiona i mój tors wygląda na szeroki i niezgrabny, moje biodra również za bardzo rzucają się w oczy.

Ogólnie: to bardzo ładna sukienka, ale na kogoś mniej biodrzastego i wyższego. 2/5

Zdecydowałam się na biżuterię metalową i nieco disco, bo tak właśnie lubię robić z ubraniami w chłodniejszych barwach. Na fotce wystąpiłam w wersji szpilkowo-eleganckiej, ale myślę, że z płaskimi kozakami i swetrem sukienka może wypaść mniej oficjalnie.

 

Mocha Oriental Floral Tunic rozmiar 18
Ula

Nazwa produktu jest myląca. Tunika jest kremowa z kwiatowym wzorem, w którym tylko liście przypominają kolor kawy z mlekiem. Kwiaty są fioletowe. Zdjęcia na stronie sklepu są dość adekwatne, tylko nazwa produktu nie.

Dopasowanie – 3.5/5

Na początku zastanawiałam się czy to jest sukienka, czy tunika, sięga mi prawie do kolan, a nie jestem raczej niska. Potem zdecydowałam, że może to być jedno i drugie. Będę ją nosić w lecie (jest zrobiona z wiskozy, nie poliestru) z legginsami 3/4, ale tu mam ją na sobie w zimowej wersji: na koszulce z długim rękawem i z rajstopami.

SONY DSC SONY DSC SONY DSC

Gdyby nie koszulka pod spodem, potrzebowałabym do tego stanika typu plunge. W okolicy brzucha brakuje mi tu jakichś marszczeń, czy innych prób dopasowania do damskiej sylwetki, bez nich wygląda niestety dość bezkształtnie. Boki mają być na dole dłuższe niż przód i tył i jest to zabieg celowy, ale wygląda raczej jakby krawiec był niezdecydowany. Albo powinny być jeszcze dłuższe, żeby podkreślić, że to nie przypadek, albo takie same i bez udziwnień. Więc mimo tego odcięcia pod biustem, tunika ta sprawia wrażenie workowatego spadochronu.

Wygoda i tkanina 5/5

Nie mogę narzekać, nawet podali skład materiału na stronie. Lubię dzianinę wiskozową, bo nie powoduje nadmiernego pocenia i jest przyjemna w dotyku. Myślę, że będę ją nosić w lecie.

Wygląd 3.5/5

Lubię ten rodzaj kwiatowego wzoru – jest płaski i mało realistyczny, inspirowany wzornictwem Orientu. Kolory zwróciły moją uwagę na tę tunikę pośród setek innych. Fiolet jest chłodny, a jednak całość sprawia ciepłe wrażenie. Zabieram półtora punkta za krój, bo niestety psuje cały efekt dość mocno.

Akcesoria

Uważam, że ten styl wymaga raczej naturalnych akcesoriów niż sterylnie wyglądającego srebra. Bawełna, drewno, konopie, len i skóra mogłyby pasować. Muszę wyznać, że nie mam zbyt wiele brązowych rzeczy, gdzieś miałam naszyjnik z drewnianych koralików, i to tyle. Mogłabym do tej tuniki nosić jasne lniane spodnie lub jakieś inny lekki, letni dół. Fioletowe akcesoria z kolei ochłodzą całość, więc to, z czym to będę nosic, raczej będzie zależało od mojego nastroju.

Podsumowanie

Świetna tunika, z mnóstwem stylistycznych możliwości; szkoda, że taka workowata.

Margot

SONY DSC SONY DSC

Tunika, powiadacie? Może i prawda, ale tak się składa, że mam tylko 161 cm wzrostu :) Ale dzięki temu leży na mnie jak sukienka, więc nie gniewam się ani trochę. Oczywiście, dekolt sięga mi do pępka (jak w większości sukienek z dekoltem kopertowym), ale koszulka na ramiączkach (lub bez ramiączek) powinna załatwić sprawę.

Jeśli przymknąć oko na okołowzrostowe problemy, sukienka jest fantastyczna. Tkanina jest milusia, wygodna i naturalna. Odcięcie pod biustem, wiązanie z tyłu i rozszerzany dół bardzo służą mojej sylwetce, maskując „wałeczki” i podkreślając biust. Kolory są śliczne i będą świetnie komponować się z fioletowym, brązowym, kremowym, białym, a nawet niektórymi odcieniami szarości i głębokiej czerwieni.

Reasumując: świetna sukienka na lato, jeśli tylko nie dba się o drobny problem z głębokim dekoltem. 4.5/5

Ta kwiecista ślicznotka musi mieć w sobie coś magicznego, bo nagle jakbym przeniosła się w czase do lat 90. Nie mogłam sobie zatem odmówić ubrania glanów i steampunkowej biżu. Fajnie jest mieć naście lat, chociaż na chwilę.

Mój wisiorek jest, oczywiście, autorstwa Uli. Co prawda jest jedyny w swoim rodzaju, ale Ula ma więcej steampunkowych cudeniek w swoim sklepie.

Znaleziska

Założyłyśmy sobie blogowego Pinteresta, gdzie będziemy dodawać rzeczy, króre nam się podobają. Zobaczcie jakie znalazłyśmy akcesoria i dodatki, które mogą pasować do recenzowanych w dzisiejszym wpisie sukienek.

Niestety wtyczka do pokazywania szpilkściany (© Srebrna) nie chce pokazywać wszystkich znalezisk, a tylko ostatnio dodane, żeby więc zobaczyć wszystko, trzeba kliknąć na „In Good Shape” tuż nad zdjęciami, lub logo Pinteresta na dole. Mamy nadzieję, że nam wybaczycie tę techniczną gafę.

Follow In Good Shape’s board 2014.01.05 – Accessories finds on Pinterest.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *