Recenzja butów „Flake Berry” firmy Clarks

model: Clarks „Flake Berry”
kolor: winny, lakier
rozmiar: 6.5 (eur 39), wersja dla szerokich stóp

W moim poprzednim wpisie o butach, napisałam, że nie przepadam za koturnami i lakierowaną skórą. Zdarzają się jednak czasem wyjątki, i buty „Flake Berry” Clarksa mają te obie cechy.

Estetyka

Nie wiem, dlaczego akurat ten kształt koturnów do mnie przemawia a inne nie, przypuszczam, że to dlatego, że jest bardziej pionowy a mniej skośny niż zwykle. I akurat ten konkretny styl podoba mi się bardziej w wersji lakierowanej (zwykła też jest dostępna). Najbardziej podobała mi się wersja bordowa, aczkolwiek nie do wszystkiego pasuje i czasem muszę się nagłowić co do nich założyć (czarna spódniczka i czerwona góra plus jakiś bordowy dodatek wydają się dawać najlepszy efekt na mnie). Planuję kupić dodatkową, czarną, parę, jeśli tylko będę mieć na nią budżet.

SONY DSCSONY DSC

 

Wygoda

Pomijając już mój osobisty gust, polecam ten model osobom, którym jest niewygodnie we wszystkich butach i muszą chodzić w obuwiu sportowym, żeby unikać pęcherzy. Te są cudownie miękkie od środka i nawet nie musiałam ich rozbijać, a jak wiadomo z mojego poprzedniego postu, to jest rzadkie w moim wypadku.

Pięta nie jest dużo wyżej od śródstopia a podeszwa daje dobrą amortyzację między śródstopiem a ziemią, więc chodzenie w nich cały dzień nie jest bolesne. Długość paska jest wystarczająca, żeby zapiąć się na mojej szerokiej kostce, aczkolwiek prawie na styk; gdyby moje kostki były grubsze albo bardziej spuchnięte niż teraz, miałabym problem z zapięciem tych butów.

Moje wysokie podbicie również nie jest narażone na obrażenia; jak widać na zdjęciach, między krawędzią buta a moim podbiciem jest dość miejsca, żeby but w tym miejscu nie obcierał.

Ogólnie – nie boję się stwierdzenia, że jest to najwygodniejsza para niesportowych butów, którą mam. Dobrze, że jest dostępna wersja szeroka, bo nawet mimo że moja prawa stopa jest zawsze lekko spuchnięta, nie mam zupełnie problemu ze zmieszczeniem jej w prawym bucie.

SONY DSCJakość

Póki co problemów nie stwierdzono, aczkolwiek jeszcze musi minąć trochę czasu, żeby zobaczyć jak długo te buty pożyją. Na pewno są lepszej jakości, niż moje botki Evansa, które rozleciały się po dwóch tygodniach używania (błe), a cena bazowa wcale nie różniła się tak bardzo.

Ogólnie daję im ocenę 5/5, zarówno za wygląd jak i wygodę.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

1 Komentarz:

  1. Dzięki za tę recenzję. Chciałabym jakoś mocno lajknąć:)
    Buty są kompletnie w moim stylu, ale Tobie też bardzo pasują. Nie są takie do końca ciotkowate czy retro przez ten interesujący kolor, ale też nie są wyzywające jakoś za bardzo. Np. następna stylizacja z bluzce z HąKągu – bardzo grzeczna, ale też kobieca, no i w robocie też by przeszła.
    W jednym zdaniu: #Chcęto!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *