Recenzja: koszula i top w dmuchawce od Pepperberry

W zasadzie ten post nie jest narzekiem, ale muszę zacząć od zrzędzenia: w większości sklepów, które regularnie odwiedzam, kolekcja jesień/zima 2013 jest okropna. Amari, BiuBiu i Pepperberry jako jedyne zdołały mnie czymkolwiek zainteresować, a Pepperberry postarało się do tego stopnia, że znowu chcę wykupić pół sklepu. Jako, że moja szafa pęka w szwach, muszę kupować z głową, więc po długich rozważaniach kupiłam tylko bluzki prezentowane poniżej.

Multistripe classic shirt – rozmiar 16 SC

One of my M&S shirts. Lower part is great and caters well for my hips, but it's not very flattering in chest area

Jedna z moich koszul z M&S, rozmiar 18. Dół wygląda dobrze i mieści moje ogromne biodra, ale okolice biustu nie wyglądają za ładnie. Zwróćcie uwagę, jak rozchodzi się tkanina na piersiach.

Koszula of Pepperberry – groźba guzików wystrzelających w powietrze zażegnana.

Koszule to główny powód, dla którego jeszcze do niedawna nienawidziłam swojego biustu. Ilekroć musiałam występować „na galowo”, nie mogłam przestać myśleć o rozchodzącej się na biuście bluzce i wizualizować odpadających z trzaskiem guzików. Nie pomaga zapewne fakt, żem niewysoka i nawet, jeżeli koszula bierze pod uwagę cycki, to miejsce na rzeczone cycki ląduje u mnie gdzieś na żebrach. W końcu poprzestałam na kilku bluzkach koszulowych z Marks&Spencer, które kosztują tylko 13 euro za sztukę i dają radę mojemu biustowi, jeżeli tylko założę odpowiedni stanik (wiem, że powiało desperacją, ale naprawdę potrzebowałam koszul, dress code to nie przelewki).

Wtem! Odkryłam to cudeńko. Kupiłam głównie ze względu na kolory, nie spodziewając się rewelacji, i bardzo mile się zaskoczyłam.

Z początku zamówiłam rozmiar 18 RC, czyli według rozmiarówki sklepu, i niestety wynik był raczej fatalny. Bluzka była zdecydowanie za luźna i wyglądałam jak w worku na ziemniaki. Wymieniłam na rozmiar 16 SC i wygląda na to, że dobrze trafiłam. Teraz bluzka idealnie przylega do moich krągłości i krzywych, i nawet nie jest za długa (co rzadko się zdarza niskiej kobiecie w „normalnych” bluzkach). Osobiście wolę nosić tę koszulę wpuszczoną do spodni, ale oba warianty wyglądają dobrze.

 SONY DSC SONY DSC

Kolejnym wielkim plusem jest tkanina. Z reguły bluzki koszulowe robione są z poliestru, w którym pocę się nieprzyzwoicie i czuję niekomfortowo. Ta piękność jest uszyta z 97% bawełny i jest bardzo przyjemnie miękka, choć tkanina jest dość gruba. Bluzka kilka dni temu zadebiutowała w świecie, towarzysząc mi do pracy i po godzinach. Nie spociłam się i czułam bardzo wygodnie i naturalnie.

Niestety, mój wzrost i biodra znowu namieszały, w związku z czym koszula trochę się marszczy na plecach. Mimo to, jest to najlepsza bluzka koszulowa jaką kiedykolwiek miałam i rozważam zakup innych wersji kolorystycznych. 4.5/5

Dandelion twist top – rozmiar 16 C-RC

Podobnie jak w przypadku koszuli, musiałam wymienić rozmiar 18 na 16, ponieważ 18 była za duża. Obawiałam się, że dzianina z czasem rozciągnie się jeszcze bardziej i za luźny top bedzie nie do noszenia.

Tkanina, jak zawsze, jest miła w dotyku, miękka i wygodna. Kolor i wzór urzekły mnie niepomiernie, w zasadzie to one skłoniły mnie do zakupu.

Niestety, tym razem krój nie był łaskawy dla niskich babeczek. Bluzka jest niemiłosiernie długa, rękawy mogłyby robić za dodatkowe rękawiczki, a dekolt jest zdecydowanie za głęboki. Gdyby nie mój nowy najlepszy przyjaciel, czarny top bez ramiączek, zwróciłabym tę bluzkę i nie zawracała sobie głowy.

Na szczęście, wygląda na to, że bluzka nie rozciągnie się już bardziej, po kilku godzinach noszenia nic się zanadto nie obluzowało.

Ogólnie: to bardzo ładna bluzka, ale nie dla niskich kobiet. 3/5

Podsumowanie

Pepperberry jak zawsze pozamiatał i jestem bardzo zadowolona z moich zakupów. Ciągle żywię nadzieję, że któregoś pięknego dnia wypuszczą kolekcję petite.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *