Stylizacja T-shirtu

T-shirty mamy wszyscy. Ponieważ są tak popularną i nieformalną częścią garderoby, rządzą sie trochę innymi prawami i „zasadami” (piszę „zasady” w cudzysłowie bo tak naprawdę to nie są jakieś ważne zasady, tylko coś co wymyślili ludzie od mody, którzy uważają, że wszyscy powinni mieć taki gust jak oni). Nie wiem co może być jeszcze bardziej nieformalnego niż koszulka. Piżama? No w każdym razie, najczęściej nosi się je z dżinsami albo czymś równie swobodnym, nie martwiąc się stylem (też tak robię), ponieważ w tiszercie chodzi o wygodę, swobodę i, opcjonalnie, fajny nadruk. To, że nie trzeba się przejmować jest fantastyczne, dlatego wszyscy tak lubią je nosić.

Czasem jednak człowiek i chce założyć koszulkę (bo jest wygodna i ma fajny obrazek), i mieć poczucie, że jego ubiór nie jest totalnie przypadkowy. Ja akurat lubię koszulki z nadrukami, szczególnie jeśli są związane z filmami, i lubię jednocześnie mieć poczucie, że to co mam na sobie do siebie pasuje (poza dniami, kiedy nie mam energii na przejmowanie się takimi drobiazgami). Jeśli nie wiecie od której strony ugryźć kwestię, mam kilka rad:

SONY DSCSONY DSCSONY DSC

  • Pasujący dół. Popatrzcie na fotki. Szara spódnica z szarą koszulką, granatowe dżinsy z granatową koszulką, czarne dżinsy z czarną koszulką… widać tu pewien motyw przewodni? Nie mówię, że musicie robić tak samo, po prostu ja się tak ubieram po to, żeby koszulka była częścią stroju, a nie wyglądała jak losowo dobrana. Można oczywiście nosić różne kombinacje (sama tak robię często): szary z czarnym, granatowy z szarym, wszystkie intensywne kolory (czerwony, żółty, pomarańczowy itd) z czymkolwiek. Jedyne zestawienie, za którym nie przepadam to granat z czernią, ale jak wam się podoba to noście.
  • Buty. Do nieformalnego ubrania lepiej nosić buty przede wszystkim wygodne, w końcu chodzi tu o komfort. Obydwie pary, które wykorzystałam w tej sesji fotograficznej są bardzo wygodne i często je zakładam, kiedy mam dużo chodzić po mieście. Gdyby było zimno przypuszczalnie założyłabym glany, ale akurat wtedy było ciepło.
  • Akcesoria. Do sesji wybrałam koszulki, do których pasuje czerwień (do większości moich koszulek pasuje czerwień, czy to nałóg, panie doktorze?), żeby łatwo mi było dobrać akcesoria. Właściwie pojedyncza rzecz, która koresponduje jakoś z czymkolwiek innym w całym zestawie, może wystarczyć. Na mojej szarej koszulce widać spory czerwony element, prawda? Same czerwone kolczyki do nich byłyby już dobre, ale dla potrzeb tego wpisu założyłam cały zestaw: szalik (apaszkę właściwie), bransoletkę i buty. Z kolei czarna koszulka ma czerwieni niewiele i założyłam do niej tylko czerwoną apaszkę, reszta jest czarna lub czarno-biała. Czasem lepiej jest nie przesadzać ze stylizacją i postawić na prostotę. W ten sposób też widać, że osiągnięcie efektu celowości w ubraniu wymaga niewiele wysiłku.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *