Żakiety dla niestandardowych

Dzisiaj porozmawiamy o mojej ulubionej części garderoby – o żakiecie.

przebrana za nerda

nadal po nerdowemu, ale już wyszłam z lat .90

Żakiety są wspaniałe. Towarzyszą nam w biurze, chronią przed chłodem, skrywają „schabiki” i w połączeniu z nawet najzwyklejszym t-shirtem i dżinsami sprawiają, że wyglądamy niesamowicie stylowo. Noszę żakiety od wczesnej nastoletniości i bardzo się ucieszyłam, że są znowu modne i można je kupić wszędzie, na Penneys/Primarku począwszy, na luksusowych markach skończywszy.

Niestety, wszyscy wiemy, jak ilość ma się do jakości. Miłe bowiem żakietu noszenie, ale proces poszukiwania żałosny.
Wyobraźcie sobie, że:

– nosicie rozmiar 46 (czasem nawet 48), więc liczba sklepów, gdzie możecie się ubrać w cokolwiek poza szlafrokiem nie jest porażająca

– macie czym oddychać, w związku z tym klapy prawie każdego żakietu załamują się na cyckach, tworząc coś w rodzaju dwóch K-2

– jesteście, mówiąc brzydko, z metra cięci (tzn. max 161 cm wzrostu), co wiąże się z tym, że w większości żakietów talię macie gdzieś w okolicach bioder

Innymi słowy – wyobraźcie sobie, że jesteście mną.

Zrazu wydaje się, że wszechświat was nie lubi. Bawełniane żakiety, dostępne w tylu sklepach, które mają sprawić, że wyglądacie jak 19-leni hipster, wyglądają na was okropnie – za ciasne, za długie, zbyt tandetne. Garnitury? Jeszcze gorzej – sztywne jak karton, nie chcą dopasować się do waszych krągłości. Jednakże, po wielu godzinach przymierzania, jęków zawodu i psioczenia na przemysł odzieżowy, wreszcie znalazłam coś dla siebie.

Oto, co upolowałam i jakie wyciągnęłam z tego wnioski:

od Pepperberry – rozmiar 18C-RC

OBCZAJCIE TEN KOLOR! Kiedy zobaczyłam to na stronie Pb, nie mogłam się oprzeć. Probiuściasty i czerwony (czyli w moim ulubionym kolorze) – musiałam go mieć! Moje doświadczenia z Pepperberry są co najwyżej średnie – większość ich ciuchów jest na wyższe babki i wygląda na mnie paskudnie (zwłaszcza koszule). Niemniej, postanowiłam zaryzykować i stwierdzam, że to jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

Dlaczego kocham ten żakiet:

  • jest czerwony
  • jest uszyty z rozciągliwej tkaniny, więc ładnie dopasowuje się do moich kształtów
  • jest krótszy niż większość żakietów, więc moje biodra nie wchodzą mu w paradę
  • jest czerwony
Per Una Linen Blend 2 Button Jacket od Marks & Spencer – rozmiar 18

Niespodzianka roku. Wielokrotnie przymierzałam różne żakiety w M&S i nigdy nie mogłam nic na siebie znaleźć, nawet w kolekcji petite (pewnie z powodu, że cycki). Z nadmiaru czasu przymierzyłam ten i zdziwiłam się niepomiernie, jak świetnie na mnie leży, nawet zapięty, co zdarza się raz na ruski rok.
Dlaczego kocham ten żakiet:

  • jest krótki
  • ma wyraźnie zaznaczony pasek, który na wyższej osobie wypada zapewne trochę pod biustem, a u niższej osoby dokładnie w talii
  • jest elegancki, ale nie za bardzo sztywny, więc nadaje się i do biura, i na mniej formalne okazje
 od Pepperberry – rozmiar 18RC

Trochę się obawiałam rezultatu, ale postanowiłam dać mu szansę, bo i tak płaciłam za przesyłkę czerwonego żakietu prezentowanego powyżej. Nie powiem, żeby leżał idealnie (co widać w okolicy biustu; znowu namieszał ten mój nikczemny wzrost), ale i tak bije na głowę wszystkie garniturowe wynalazki, które przymierzyłam do tej pory. Dodam jeszcze, że ubrałam go na rozmowę o pracę z moim aktualnym pracodawcą (i oczywiście poszło mi świetnie), więc nawyraźniej żakiet robi wrażenie pełnej profeski.

Dlaczego kocham ten żakiet:

  • jest bardzo, ale to bardzo elegancki
  • mimo, że elegancki, jest też nienudny, a to dzięki fikuśnym plisom z tyłu
  • jest probiuściasty, co nie zdarza się często w przypadku garniturów (m.in. dlatego zgodziłam się zapłacić tę horrendalną cenę)
Podsumowanie i kilka dodatkowych porad

Garść wskazówek dla niestandardowych pań szukających żakietu:

  • warto rozważyć kupno czegoś uszytego z lekko rozciągliwej tkaniny, która dopasuje się do naszych krągłości
  • jeżeli producent nie ma odzieży dla niskich pań, spróbujcie fasonu z podwyższoną talią
  • jeżeli szukamy czegoś mniej eleganckiego do dżinsów i prostej bluzki, warto kupić żakiet o rozmiar mniejszy – będzie lepiej układał się w talii, a zapinanie na guziki i tak jest przereklamowane
  • w nieco mniej oficjalnych zastosowaniach lub w chłodniejsze dni, można czasem pozwolić sobie na odpowiednio dobrany sweter (osobiście posiadam ten)
  • nie poddawajcie się – wasz Żakiet Idealny jest gdzieś tam i czeka na was :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *